Jak urozmaicić sobie naukę angielskiego? #1 – Pisz na głos

Drogi pamiętniczku,

Zgadnij co się stało. Magda nie jest już moją przyjaciółką. Ukradła mi chłopaka. Mówi, że się wkrótce pobiorą i będą mieć trójkę pięknych dzieci. Nienawidzę jędzy. Skoro mowa o jędzach…

Dear diary,

Guess what! Magda is not my friend anymore. She’s stolen my boyfriend. She says they’ll get married soon and have three beautiful children. I hate that witch. Speaking of witches…

Mam prowadzić pamiętnik? Srsly?

Masz pisać, „myśleć” po angielsku, mówić na głos, używać różnych zwrotów i dobrze się przy tym wszystkim bawić. Nie musi to być pamiętnik. Możesz od razu napisać książkę. Aim high!

Jeżeli nie jesteś jeszcze do końca przekonany, czy warto wprowadzić pisanie do swojej codziennej przygody z angielskim, to czytaj dalej.

Dlaczego warto pisać?

Co jest istotne, gdy chcesz opanować jakiś język? Mówienie, pisanie, czytanie i słuchanie. Uczysz się jeszcze słówek, poprawnej wymowy i zasad gramatyki. Tylko pisząc i mówiąc, tak naprawdę coś tworzysz. Sklejasz wszystko to, co usłyszałeś, przeczytałeś lub nauczyłeś się na pamięć. Jeżeli masz opory przed mówieniem, to pisanie powinno Ci pomóc przezwyciężyć ten problem.

Kiedy zacząć?

Jeżeli znasz już z 10-15 słówek, które nie są tylko rzeczownikami, to już można coś sklecić:

A: My dog is white. Is your dog white?
B: No, your dog isn’t white. It’s blue. Your dog is blue like sky.
A&B: Weird.

Jak pisać?

Pamiętaj, że uczysz się języka głównie po to, aby z kimś umieć się dogadać. Tak, będziesz pisał wiadomości do różnych ludzików, ale pewnie bardziej zależy Ci na tym, abyś ładnie mówił. Mów zatem na głos to, co piszesz lub zamierzasz pisać. Wszystkie Twoje myśli. Upieczesz dwie pieczenie na jednym ogniu.

Co pisać? O czym pisać?

Jak wspomniałem wcześniej, nie musi to być pamiętnik, chociaż wydaje się być najrozsądniejszą opcją. Dlaczego? Często gdy z kimś rozmawiasz, opowiadasz tej osobie, co ostatnio robiłeś, co uważasz o tej całej sytuacji, która miała miejsce i wyrażasz swoje uczucia (A fuj!). Podobnie działa pamiętnik.

Dobra. Nie musi być to pamiętnik. Może być opowiadanie, esej, rozprawka, e-mail do kolegi lub koleżanki, dialog między dwiema osobami lub trzema nawet, recenzja filmu, diss na kolegę z innej klasy, poradnik zdrowego odżywiania, Twoja autobiografia, autobiografia Twojego nauczyciela, w którego się wcieliłeś na potrzeby tej autobiografii, czy też poradnik jak żyć. Możesz pisać o przeszłości, przyszłości, Twoich marzeniach, Twoich miłościach. Możesz w końcu pisać o  Twoich uczuciach!

Skończ z tymi uczuciami wreszcie!

Ważne jest to, żebyś chciał pisać jak najczęściej i żeby sprawiało Ci to frajdę. Możesz wymyślać historyjki ze słówkami, których się ostatnio lub w danym dniu nauczyłeś. Jeżeli nie masz pomysłu, co napisać, to spróbuj chociaż przetłumaczyć jakiś tekst z polskiego na angielski.

Jak często i jak długo pisać?

Każdą umiejętność językową trzeba szlifować, więc podobnie jak wszystko inne – jak najczęściej. Super byłoby codziennie…

Codziennie?!

…ale też może być na przykład hmm… raz w tygodniu? Nie, codziennie! Nie bądź [wiesz co] wołowa.

Jak długo? Jeżeli chcesz coś poczytać, pouczyć się słówek i z kimś porozmawiać, to możesz poświęcić 25% czasu przeznaczonego na naukę w danym dniu. Pytanie, które raczej powinieneś sobie zadać to „jak dużo?”. Jeżeli jesteś początkujący, to zacznij od 5-10 zdań dziennie. Zależy na jaką formę się zdecydujesz. Im będziesz bardziej zaawansowany, tym więcej napiszesz poświęcając tyle samo czasu. Jeżeli uważasz, że piszesz (i mówisz w tym czasie) już za długo, ale sprawia Ci to ogromną frajdę, poświęć wtedy ciut mniej czasu na rozwijanie pozostałych umiejętności. Odbijesz sobie to następnego dnia.

Kiedy pisać?

Jeżeli jesteś nocnym markiem i nie lubisz swoich oczu, to możesz pisać w łóżeczku przed spaniem. Jak szanujesz swoje oczy, to może jednak lepiej w ciągu dnia. Sam tak robiłem, ale uważaj, bo możesz się za bardzo w to wciągnąć i rano będziesz zwłokami.

Co dalej?

No właśnie. Frajda frajdą, ale warto byłoby jeszcze przeanalizować tekst i poprawić błędy. Jeżeli masz kumpla, który dobrze zna angielski i jest chętny do pomocy, you know what to do. Możesz umówić się ze swoim prywatnym nauczycielem, abyście na lekcji omówili sobie Twoje bazgroły lub skorzystaj z usług „darmowych nauczycieli” na lang-8.com.

Możesz też poprawiać błędy na własną rękę. Do tego będzie Ci potrzebny słownik i dostęp do Internetu. Jeżeli nie jesteś pewien czy zdanie lub wyrażenie, które użyłeś jest poprawne, to wpisz je w wyszukiwarce lub na tej stronie. Nic podobnego nie wyskakuje? No to pewnie jest źle. Drąż dalej.

Podsumowanie tym razem na końcu wpisu

Pisanie jest spoko. Dużo daje. Jak jeszcze przy tym mówisz, to po prostu rewelacyjna sprawa.

Pamiętaj, że jak piszesz, to wyrażasz siebie (niekoniecznie swoje uczucia), rozwijasz umiejętność klarownego formułowania myśli i używasz wyobraźni, więc nie tylko Twój angielski wskoczy na wyższy poziom.

To byłoby na tyle. Zapraszam do pozostałych wpisów z tej serii.

 

Jeżeli zauważyłeś jakiś błąd, to proszę napisz pod ten adres: kontakt@withflyingcolours.pl lub przejdź do zakładki kontakt. W wolnej chwili na pewno przeczytam Twoją wiadomość i spróbuję zastosować się do Twoich uwag. Z góry dziękuję.